Company Name

Oglądasz wiadomości znalezione dla zapytania: skurcze dodatkowe nadkomorowe





Temat: pl->ang niedosluch... itp.


Hanna Burdon wrote:

In news:003c01c4c6a4$c65a2830$7000a8c0@michal, "Michał Berski" wrote:
| | moze chodzi o skurcze pojedyncze? albo lekarz wstawil skrót
| | angielski, tylo nie bardzo wiem, jaki móglby miec na mysli

| Slow pathway? To taki strzał na oślep.

| Chyba nie:)

Nie znam się na tym (jak doskonale wiesz :-)), ale pojawia się w podobnym
kontekście:
http://foliacardiologica.pl/abstrakt.phtml?id=31&indeks_art=377

Hania


Ale SP odpowiada polskiemu "wolna droga węzłowa" - to nie jest rodzaj
pobudzeń. Poza tym zwrócmy uwagę na kocówki przymiotników: sporadyczne
SP nadkomorowe - skurcze dodatkowe pasują doskonale.
Też mnie zastanawia literka P i dlatego wczoraj nie odpowiedziałem na to
zapytanie.

MG

Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: pl->ang niedosluch... itp.
On Tue, 09 Nov 2004 23:04:04 +0100, Mariusz Górnicz <m@mail.uw.edu.pl
wrote:


Ale SP odpowiada polskiemu "wolna droga węzłowa" - to nie jest rodzaj
pobudzeń. Poza tym zwrócmy uwagę na kocówki przymiotników: sporadyczne
SP nadkomorowe - skurcze dodatkowe pasują doskonale.
Też mnie zastanawia literka P i dlatego wczoraj nie odpowiedziałem na to
zapytanie.


Oprocz tego "Sporadyczne SP nadkomorowe" sa jeszcze nastepujace komentarze
lekarza (moze jakos pomoga w ustaleniu co to jest to SP):
"Bez istotnych zmian ST-T"
oraz
"Rytm zatokowy od 45 do 103/min, sr. 66/min."

Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: pl->ang niedosluch... itp.
In news:41913ED4.7F8F8622@mail.uw.edu.pl, Mariusz Górnicz wrote:


sporadyczne
SP nadkomorowe - skurcze dodatkowe pasują doskonale.
Też mnie zastanawia literka P i dlatego wczoraj nie odpowiedziałem na
to zapytanie.


A zakładając, że S to skurcze, to jakie jeszcze mogą być na P? Pojedyncze?
Przedwczesne?

Hania

Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: zaburzenia rytmu serca
Ja mam od wielu lat arytmię - dodatkowe skurcze nadkomorowe, oraz
częste tachykardie (tętno w spoczynku do 200/minutę). Biorę
regularnie magnez (lactomag b6, ma dawkę 1000mg/tabletkę). U mnie
ewidentnie wiąże się to z nerwicą - jest to częsty objaw somatyczny.
W ciąży dolegliwości się najczęściej nasilały, poza ciążami zależały
od formy psychicznej. Mam okresy, kiedy w ogóle zanikają.
Rodziłam 4 razy sn, aktywnie, bez żadnych problemów i dodatkowych
leków.
Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: Ile trwa narkoza przy usunieciu polipa??
Ile trwa narkoza przy usunieciu polipa??
Dziewczyny powiedzie, te które miały, ile czasu trwa taki zabieg?
Mam już wyznaczony termin o dopeiro tera zstrach mnie oblecial
straszny. Boję sie własnie tego usypiania, zastanawiam się wiec jak
długo to trwa. Mam troche problemów z serDuchem- dodatkoWe skurcze
nadkomorowe i komorowe, nieduzo ale są. Czy to może byc
niebezpieczne? Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: Arytmia podczas ciąży i po ciąży
Ja taż mam arytmię, (dodatkowe skurcze nadkomorowe). U mnie
ewidentnie ma to podłoże nerwicowe, nasila sie w ciąży i w stresie.
Polecam forum www.kardiolo.pl/
Poczytaj o nerwicy.
A co mówił kardiolog?
Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: Do Driadea
Witaj,
jak już pisalam, ja mam złożoną wadę serca. Bardzo szybko się męczę - wejście
na pierwsze piętro kończy się u mnie zadyszką, niestety.
W ciąży cały czas miałam szybkie tętno, tak jak Ty, około 100-120 uderzeń na
minutę, występowały skurcze dodatkowe nadkomorowe i komorowe, niemal cały czas
miałam zadyszkę, nie mogłam głęboko nabrać powietrza.
Po porodzie serce zwolniło - kardiolodzy zapewniają, że szybki puls był sprawką
hormonów, "przeciążenia". Bardzo puchłam.
Przed ciążą nie miałam takich objawów, tzn. szybki puls był tylko przy wysiłku
(czyli właśnie przy wchodzeniu po schodach, dźwiganiu i td. - zawsze się bardzo
szybko męczyłam z uwagi na wadę serca), ale w spoczynku - nie.
W ciąży nie brałam żadnych leków.
A bardzo Ci ten szybki puls przeszkadza? Masz zadyszkę, kłopoty z oddychaniem?
Bo jeśli nie, to nie widzę sensu brania blokerów. Po porodzie na pewno wszystko
się uspokoi...
Pozdrawiam i ściskam, Aga
Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: ciąża 'sercowa'
Dziękuję ci serdecznie Olu. Spróbuję zatem dzwonić do niego bezpośrednio do Anina. Liczę też na to że on mi wszystko dokładnie wyjaśni, bo mam w głowie mętlik. Nie wiem co myśleć o tym co mi się przytrafiło (4 sek blok na Holterze przy zakrztuszeniu tabletką) - albo miałam wyjątkowego pecha, albo to sygnał otrzegawczy. Tak czy siak puścili mnie do domu bez stymulatora więc to chyba o czymś świadczy. Może jakoś doczekam do końca ciąży, jak dziecko będzie już na świecie, to mniej się będę bała wszystkich tych lekarstw i ew. zabiegów. Po tym szpitalu mam chyba lekką deprechę. Zaczynam się zastanawiać, czy faktycznie decyzja o dziecku była słuszna. Przez te nerwy pojawiły się jakieś dodatkowe skurcze nadkomorowe, które mnie denerwują i krąg się zamyka. A przed szpitalem byłam w zupełnej euforii że jestem w ciąży. Może nie powinnam ci tego pisać skoro tak pragniesz mieć drugiego dzidziusia. Zaufaj swemu lekarzowi bo to na serio bardzo dobry specjalista i jak on ci powie, że możesz to nie bój się. Dałaś radę już raz! A masz rację - mniejsza przerwa jest lepsza, ja może za długo czekałam... Dzięki za odpowiedź co do cesarki i w ogóle za odzew. Dużo to dla mnie znaczy. A pewnie czasu nie masz za dużo bo Emilka wymaga opieki.
pozdrowienia dla ciebie i twojej córci.
Ewelina Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: częstoskurcz a nerwica
Ale dodatkowe skurcze nadkomorowe wygladaja nieco inaczej - najpierw
serce jakby sie zatrzymuje, a potem lupie mocniej. I wcale nie musi
szybciej bic. Ja mam takie kilka razy dziennie, kiedys sie tym
przejmowalam, teraz traktuje to jako normalna sprawe.
Pare razy w zyciu zdarzyly mi sie tez epizody trwajace pare dni do
dwoch tygodni, kiedy te "skoki" zdarzaly sie pare razy na minute i
to bylo strasznie irytujace, bo budzily mnie w nocy.
Ja bym jednak to serce przebadala na okolicznosc tachykardii.
Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: dwa tygodnie agonii
Przede wszystkim powinienes sie ponownie wybrac do lekarza. To, ze
lekarz zmienil Ci leki wcale nie oznacza, ze te ktore bierzesz sa
teraz OK.
Poza tym czy masz cisnieniomierz i wiesz jakie cisnienie masz na
spokojnie, jakie masz jak wsytepuja te "skoki cisnienia" i jaki jest
ten twoj puls bijacy w "zawrotnym" tempie. Okreslenia, ktorych
uzyles, sa bardzo niescisle.
To zatrzymanie sie serca i ruszenie z lupnieciem, to moga byc
dodatkowe skurcze nadkomorowe - to calkiem normalnie zachowanie sie
serca, inni tego w ogole nie zauwazaja, inni (ja na przyklad) sa na
to bardziej wyczuleni. Ja czasem mam spokoj na dlugo, ale zdarzylo
mi sie pare razy, ze przez tydzien, dwa meczyly mnie srednio co pare
minut. I jak bez konkretnej przyczyny sie pojawialy, tak bez
przyczyny zanikaly.
Uscisk w klatce piersiowej, problemy ze spaniem, to moze tez byc
nerwica. Ale wcale nie musi i to lekarz musi ocenic czy nie jest to
cos powazniejszego.
Po jedzeniu cisnienie ma tendencje wsrostowa, dlatego zaleca sie
mierzenie cisnienia co najmniej pol godziny po posilku.
Zaznaczam, ze ja lekarzem nie jestem, ale z nadcisnieniem (i
nerwica) borykam sie juz od kilkunastu lat.
Powodzenia.
Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: da sie zrobic ablacje na dod.skurcze nadkomorowe
Ja mam dodatkowe skurcze nadkomorowe. Dodatkowo arytmię i kilka innych rzeczy.
Po kilku badaniach zapadła decyzja o ablacji/ze względu na dod.skurcze
nadkomorowe.
Zapytaj także tu: kardiologia.nethit.pl/forum/topic4517482.html
Nie wiem, czy dr.Oskar Kowalski z Zabrza jeszcze tam jest, ale jest tam mnóstwo
ludzi, którzy świetnie się na tym znają.
Pozdrawiam serdecznie
Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: Do elijany, odnośnie Isoptinu.
Do elijany, odnośnie Isoptinu.
Droga elijano. Ja osoboście lek Isoptin 40, później 80 brałem przez kilka
lat.Czułem się po nim dość dobrze. A przepisano mi go po przebytym migotaniu
przedsionków, a to jest podobnie jak częstokurcz odmianą arytmii serca. On
nieznacznie obniża ciśnienie krwi. Trzeba poprostu od czasu do czasu je
kontrolować.Niektórzy forumowicze biorą na tą arytmię serca inne leki np.
Propranolol, ale niektórym to wcale nie pomaga. Być może lek Isoptin,
przepisany przez learza w pogotowiu wyleczy Twoją chorobę.Tego Ci
życzę.Aktualnie też mam arytmię serca tzw. dodatkowe skurcze nadkomorowe i
zażywam właśnie Isoptin, i czuję się lepiej. Radziłbym Ci jeszcze do tego
dodatkowo zażywać lek Aspargin, on jest bez recepty. On zawiera związki
magnezu i potasu, a te pierwiastki odpowiadają za prawidłową pracę serca.
Tabletkę rano i wieczorem.Być może za mało masz w swoim organiźmie tych
pierwiastków.Możesz je brać bez obawy, ręczę za to. Odpisz czy przeczytałaś. Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: Dodatkowe skurcze po wysiłku POMOCY!!!
Dodatkowe skurcze po wysiłku POMOCY!!!
Mam 19lat bardzo intensywnie trenuje na rowerze i od kilku dni po wysiłku przez 2 dni mam dodatkowe skurcze nadkomorowe (tak stwierdził lekarz), ale to przechodzi i wszystko jest normalnie. Czy to jest groźne, czy moge dalej intensywnie trenowac?? Nigdy wczesniej nie miałem problemów z sercem. Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: ataki paniki,fobia rada jak sobie z tym radzic
oczywscie niedawno bylam u kardiologa, zrobili mi echo serca,
holtera, ale w sumie na moja prosbe bardziej, i wszystko jest w
normie, skurcze dodatkowe nadkomorowe, ale mimo to lek jest,
oczywsicie staram sie z tym walczyc sama, juz 3 dni nie bralam
zadnych benzo, dziwne jest jednak to ze raz to wlasnie kolatania
wywoluja lek, a znow innym razem jest odwrotnie, Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: chmara błyszczących "pływaków" w oczach
faktycznie mam arytmię
miałam wielokrotnie robionego Holtera, mam dodatkowe skurcze
nadkomorowe i czestoskurcze. Ponoć niegroźne, nie biorę żadnych
leków poza magnezem.
Tylko że te objawy oczne nie występuja w tym samym momencie co te
sercowe (a zwykle je dość mocno odczuwam, więc wiem kiedy są)
Teraz w ciaży mam bardzo niskie ciśnienie (nie więcej niż 100/50)
ale na szczęście nigdy nie słabłam z tego powodu. Tylko zwlec sie z
łóżka trudno :) Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: wypadanie płatka serca-co oznacza???
Prolaps czyli wypadanie płatka zastawki mitralnej ma niestety moja 12 letnia
córka u której zdiagnozowano ten problem w wieku 4 lat do tego ma liczne
dodatkowe skurcze nadkomorowe w zapisie holtera i w EKG a nawet wyczuwalne na
obwodzie, nie wiem czy poinformowano was jak ważna jest profilaktyka.Kontrole u
stomatologa ekstekcje zębów w osłonie antybiotykiem, ograniczenie a nawet
wyeliminowanie używek tz. kawy, mocnej herbaty i bezwzględny zakaz palenia jak
zresztą we wszyskich chorobach krążenia..itd itp. wysiłek nie jest
przeciwwskazany ale dawkowany i w granicach rozsądku,moja córka o wiele lepsze
miała wyniki gdy chodziła rekreacyjnie na basen, bardzo ważna jest również walka
ze stresem może jakieś techniki relaksacyjne,i zdystansowanie się choć małe do
tego problemu wiem że to trudne mi jako matce też jest momentami bardzo ciężko
zwłaszcza gdy zdarzają się omdlenia wtedy staram się nie wpadać w panikę ale
wiem jak to trudne ale da się z tym żyć i to całkiem fajnie ,życzę powodzenia. Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: Jak odstawić Biosotol??
Jak odstawić Biosotol??
Miałem napadowe zaburzenia rytmu serca, dodatkowe skurcze nadkomorowe, bralem
betaloc ale zle sie po nim czulem i zmieniono mi lek na Biosotol, w tej chwili
juz od ponad miesiaca go biore, czuje sie bardzo dobrze nie mam dodatkowych
skurczy, chcialbym odstawic lek ale nie wiem jak. Proszę o pomoc jakiegos
kardiologa lub lekarza zeby napisal mi jak sie rozstac z lekiem. EKG jest w
porzadku robione pare dni temu. Chcę już odstawić ten lek ale nie mam kasy na
wizyte u lekarza :((( niestety kardiolog panstwowy przyjalby mnie za ponad
miesiac a nie chce brac tych lekow jak sie dobrze czuje.
Z gory dziekuje za pomoc.
Hubert Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: Dodatkowe skurcze nad- i komorowe
ja mialam skurcze dodatkowe nadkomorowe- ekstrasystole ale mi nie zakladali
holtera tylko to wyszlo na ekg i jakims cudem mi sie podczas osluchiwania
przydarzylo. Dodatkowo mialam takie klucia z lewej strony serca jakby ktos igla
mnie dzgal. Wyleczylam sie propranololem. Ciesze sie ze juz po ptokach bo bylo
to upierdliwe i czasem bolesne
Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: dziwny rytm serca..co to może byc??
Mam bardzo podobne objawy, u mnie są to zdiagnozowane dodatkowe skurcze
nadkomorowe. Często wystepują na tle nerwicowym, bardzo pomagaja leki
uspokojające, betablokery, magnez, potas. Lekarze często mówią, do tego proszę
się przyzwyczaić, nie ma zagrożenia życia.Leczeniem można więcej zaszkodzić niż
poprawić. Jest jedno "ale", mnie bardzo trudno się przyzwyczaić.... Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: wada serca = zdrowa ciaza i zdrowe dziecko?
Ja mam arytmię (skurcze dodatkowe nadkomorowe), ostatnio
częstoskurcze 180 uderzeń/minutę przez dwie godziny. To moja czwarta
ciąża, poprzednie bezproblemowe, porody fizjologiczne. Dolegliwości
sie wprawdzei w ciaży nasilają, ale nie stanowiły u mnie zagrożenia
dla dzieci. Wszystko zależy od rodzaju wady. Koniecznie skonsultuj
sie z kardiologiem Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: tachykardia (czestoskurcz) a ciaza
Groźne są zaburzenia rytmu o dużym nasileniu w czasie doby ( napadowe
częstoskurcze, lub gromadne skurcze dodatkowe -Holter). Pojedyńcze skurcze
dodatkowe nadkomorowe nie są problemem i tu się zgadzam. Uważa się, że nawet u
50% zdrowych osób tego rodzaju zaburzenia wystepują. Masz w swojej sytuacji
prawo wyboru, bo nie masz ( pojedyńcze ekstrasystolie ) wskazań do
znieczulenia. Ja też mam pozapalne zaburzenia rytmu i wadę poreumatyczną i
rodziłam jak Pan Bóg przykazał, bo wówczas mimo iż jestem anestezjologiem nie
znieczulało się przewodowo.To że mnie i Twojej mamie nic sie nie stało nie
oznacza, że zawsze tak będzie u kobiet z wadami serca. Początki znieczuleń
porodu w Polsce wiązały się właśnie m.in. z chorobami serca. Każdy kardiolog u
pacjentek z wypadaniem płatka i zaburzeniami rytmu uzupełnia poziomy potasu i
magnezu do górnych poziomów normy. Nie jest to mój wymysł tylko pewien
standard.Propranolol jako niekardioselektywny beta-bloker jest raczej
p/wskazany w ciąży ( może wywołać przedwczesny poród)a jeśli się go stosuje to
należy bardzo sktupulatnie monitorować ciążę. Po za tym moje wypowiedzi są na
tyle spokojne, że nie powinny stresować.Najważniejszy jest spokój i dobre
rozeznanie we własnym stanie zdrowia. Pozdrawiam. Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: ciąża 'sercowa'
Kasiu, witaj. Ja też byłam w Holandii w wieku 5 lat (czy byłaś operowana w Utrechcie?) Tam mi zoperowano wspólny kanał przedsionkowo-komorowy, nie miałam po operacji nadciśnienia płucnego ani innych wad, w wieku 23 lat urodziłam siłami natury zdrową córeczkę teraz po 5 latach jestem w ciąży (34 tc). Nie obywa się bez problemów (raz wyszedł mi jakiś straszny wynik hotera i na przełomie listopada i grudnia miałam 2 tygodnie na oddziele kardiologii, mieli mi wszczepiać nawet stymulator, ale tego nie zrobili, szkoda gadać to trochę bardziej skomplikowane). Miałam 2. Holtera niedawno ale nie ma wyników , ale jak są złe to dzwonią na drugi dzień, więc mam nadzieję, że tym razem wyszło ok. Nie biorę leków na serce tylko zestaw na dodatkowe skurcze nadkomorowe: magnez, potas. Przedstawiłam ci moją sytuację, bo niestety nie wiem jakie jest twoje schorzenie, ja mam takie i jak widzisz żyję, jestem w ciąży, powiększyła mi się w ciąży chyba niedomykalność zastwaki mitralnej, ale co tam, do przodu. Też mam takie myśli, że jednak to poważna decyzja, bo zajść zawsze można , ale jeszcze trzeba żyć dla dziecka i je wychować. Przeraża mnie ta myśl i paraliżuje. Rozumiem doskonale twoje pragnienie dziecka, wiem, że jest bardzo silne. Przemyśl wszystko dokładnie, idż do innego lekarza (ja jestem umówiona na 24 u doktora Hoffmana z Instytutu Kardiologii w Aninie, może to poświadczyć także Olutek, że on jest specjalistą od ciąży po korekcji wady serca). Generalnie nie zniechęcaj się , tylko dowiduj się od lekarzy jakie warunki musiałyby zaistnieć, aby ci pozwolili zajść w ciążę. I czy są w stanie zapewnić ci te warunki. Nie słuchaj tekstów typu umieralność wynosi 50%. Bo to ci nic nie wnosi do twojego przypadku, bo każdy ma inną sytuację i inny organizm. Nie poddawaj się ale z drugiej strony postępuj rozważnie. I zaglądaj do nas czsami :) pozdrawiam Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: ciąża 'sercowa'
Witam nowe forumowiczki, ja już nie jestem w ciąży, ale byłam tutaj, i tak zostało, że zaglądam. Migotko co do porodu sn - jest obciążeniem, ale bez przesady, mój kardiolog mi powiedział, że mam rodzić sn, bo narkoza jeszcze bardziej obciąża serce. Zerknij na mój post wcześniej tam się o tym filozoficznie rozpisałam :) Zaryzykowałam sn, udało się, jestem zadowolona. Co do arytmii, to trzeba by dokładniej określić, co to znaczy kołatanie: może to zwykłe skurcze dodatkowe, a może częstoskurcz?? Nie wiesz? Jeśli to to pierwsze, albo po prostu przyspieszone tętno, to myślę że możesz się odważyć. W ciąży to się jeszcze nasila, ale nic nie bój potem wróci do normy po porodzie - u mnie tak było. Vinga 79, mamy podobne w sumie wady, bo ja mam niedomykalność mitralną drugiego stopnia i też arytmię (skurcze dodatkowe nadkomorowe), nie biorę żadnych leków teraz ani w ciąży, ciąża była dla mnie dużym wysiłkiem, ale wróciłam do normy, serce też jakoś tam, więc nie martw się, będzie ok. Co do puchnięcia, to nie jest za zdrowe dla serca, ja nie musiałam, ale jakbyś puchła bardzo to może lekarz by ci dał jakieś leki na tę wodę w organizmie. Co do isptinu, multum dziewczyn to bierze w ciąży, więc przepisywaliby jakby to było szkodliwe? Każdy lek jakieś tam ryzyko za sobą niesie - pogadaj z lekarzem. Wiem, że dziewczyny tu na tym forum też miały takie problemy. Ja puchłam pod koniec , ale wszystko w normie. Kontroluj tylko ciśnienie krwi, jak w normie, to myślę, że nie ma co panikować. Dziewczyny a ogólne przesłanie jest takie: każda z nas jest wystraszona, ale potem jakośnasze serducha dają radę i wszystko kończy się dobrze. Co do ciąży z niedomykalnością zastawki (a wypadanie płatka jest chyba jej formą) to znalazłam publikację, w której jeden rozdział jest poświęcony ciąży z wadą zastawek - ja tego jeszcze nie czytałam, ale wy poczytajcie, może coś znajdziecie dla siebie.

www.ptkardio.pl/files//file/vhd.pdf Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: arytmia nadkomorowa, pomocy!
Rozumiem ,że masz dodatkowe skurcze nadkomorowe? nie częstoskurcz nadkomorowy?
Jeśli są to dodatkowe skurcze to wielu ludzi to ma i z tym żyją . Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: arytmia nadkomorowa, pomocy!
tak to są skurcze dodatkowe, nadkomorowe. Wiem, że wiele osób z tym żyje ale są
chyba jakieś sposoby na tę "przypadłośc". Lekarzom jak do tej pory nie udało
się nad tym zapanować. Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: Rytmonorm
Rytmonorm
Lekarz przepisal mi ten lek na dodatkowe skurcze nadkomorowe,i w sumie
dziala,jak wezme tabletke z rana 150 mg,ale pod wieczor mnie zaczyna lapac
znowu i znowu musze brac 150 mg,czy ten lek po dluzszym braniu moze wyleczyc
te dodatkowe skurcze?? Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: Jak leczono mnie na Wołoskiej w W-wie z arytmi ...
Jak leczono mnie na Wołoskiej w W-wie z arytmi ...
Po powrocie z tygodniowego urlopu w gorach, rano następnego dnia obudziło mnie dziwne uczucie w klatce piersiowej. Było silne i niepokojące więc zgłosiłem się na pogotowie na Wołoską w W-wie. Ciśnienie 140/80 - ok. - nic Panu nie jest, proszę przyjechać "jakby co".
Wieczorem nastąpiły silne skurcze serca i zrobiło mi się niedobrze. Przyjechałem do Wa-wy - pogotowie ciśnienie 170/90, EKG - diagnoza dodatkowe skurcze nadkomorowe. Badanie krwi - Potas 3,5.
Leczenie - Aspargin 2 x 1 tabletaka na dobę (jak się okazało dawka zbyt mała). Lekarz wysłał mnie do domu, bez skierowania do kardiologa - znowu "nic Panu nie nie jest".
Po dwóch dniach przyzwyczajania się do skurczów -(straszna rzecz jak ktoś ma to pierwszy raz ... tak jak ja), pod koniec pracy w dniu dzisiejszym (02.06.06 r.)nie wtrzymałem. Skurcze były naprawde silne, było mi niedobrze, miałem ściśnięte gardło, serce waliło mi tak, że czułem to przez koszulę, drżały mi ręce, i byłem wyjątkowo osłabiony - taki rozkojarzony, przytępiony.
Dotarłem na pogotowie taksówką, pomyśłałem, że może ktoś w tym czasie bardziej potrzebuje karetki, a ponadto przeceż "nic mi nie jest..." - chciałem w to wierzyć.
Wchodzę na zatłoczoną poczekalnie pogotowia, (wierzcie mi czułem się strasznie, ledwo mogłem z sensem rozmawiać), pani pielęgniarka widzi mnie trzeci raz w tym tygodniu i mówi: "no to znowu Pan przecież lekarz Panu mówił, że nic Panu nie jest!" Ludziska się na mnie gapią, mi serducho skacze, że mam już dosyć, a pielęgniarka daje mi do zrozumienia, że mają tutaj powżne przypadki - a ja znowu swoje.
Zdębiałem, może i tak, wyszedłem z pogotowia i siadłem sobie na krawężniku. Po 15 minutach w miarę mi przeszło, ale to był najsilniejszy i najdłuższy atak jaki miałem do tej pory. Boję się tego co się dzieje. Mimo tego, że minęło kilka godzin, praktycznie cały czas czuje "przeskoki" serca i duszenie w gardle , ale nie towarzyszy temu już taki ból.
Zadzwoniłem na ubezpieczalnię banku, w którym mam konto i lekarz powiedział mi, że to nieodpowiedzialne zachowanie pielęgniarki. Ponadto był zdiwiony dawką zaleconego medykamentu, i brakiem skierowania do kardiologa.
Idę jutro prywatnie zrobię badania bo przecież wykończę się na oczach pogotowia. Szok.
Serdecznie pozdrawiam panią pielęgniarkę, a sobie gratuluję głupoty, że się certolę zamiast żądać opieki za moją comiesięczną składkę zdrowotną (380 zł).
Zdrów jak ryba - pbsg@wp.pl



Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: Choroby serca a poród
witaj , rozumiem twój niepokój, ale chyba najlepiej będzie iść jednak do kardiologa przed porodem, niech ci wystawi opinię dla gina i na okoliczność porodu. Będziesz miała wszystko czarno na białym i na pewno lekarz cię uspokoi a tym samym sama będziesz spokojniesza i podejdziesz do porodu siłami natury na spokojnie. Zapewniam cię, że wiele kobiet z problemami sercowymi rodzi naturalnie, ja do nich należę. Jestem po operacji serca, mam niedomykalność zastawki, jakieś dodatkowe skurcze nadkomorowe mi się porobiły, jest to moja druga ciąża. Pierwsza zakończyła się porodem sn, bez problemów i powikłań i teraz też nie planuję cesarki. Od kardiologa usłyszałam, że poród siłami natury jest najkorzystniejszy dla serca, lepszy niż cesarka, przynajmniej tak powiedział do mnie, pewnie są różne przypadki, ale ja mu wierzę. Nie wolno tylko zachowywać się tak jakby nie było problemu, lepiej samemu wiedzieć i poinformować personel od razu przy wejściu na izbę przyjęć jakie masz obawy, oni to wezmą pod uwagę. Dostaniesz zzo, skrócą ci fazę parcia, i na pewno nie pozwolą na zbyt długi i wyczerpujący poród. Rada Toni 2005 , żeby przy porodzie myśleć o dziecku jest nieoceniona, to pomaga, jak nie wiem co i daje kopa.
Też wierzę że będzie dobrze, ser=ca sobie dobrze radzą w ciąży, bo mimo że przeciążone, to jednak dostają sporą dawę hormonów a podczas porodu adrenaliny Czego ci serdecznie życzę. A i zapraszam serdecznie na forum mam sercowych, tam sobie poczytasz na pociechę o naszych problemach sercowych i zobaczysz, że nie jesteś sama. Też jestem w 36 tyg. To już niedługo urodzimy! Ciekawe skąd jesteś? Pozdrawiam serdecznie.

A oto link do sercowyh mamuś
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=35793656
Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę?
WB dodatnie IgG
Zamiast u mnie, to u syna wyszła borelioza. Tzn. tak powiedziała mi pani
laborantka- nie miała żadnych watpliwości, że prążek p39 może świadczyć o czymś
innym. Na piątek ma być gotowy wynik ELISA i erlichiozy (w ramach zapłaconej
ceny za WB). Teraz przygotowuję się do maratonu lekarskiego- na razie pomysłu
brak.
Syn (prawie 10 lat) nie mial na 100% rumienia, miał co najmniej 1 kleszcza, a
co najwyżej 2. Tego gdybanego -latem 2003r, siedział max 1-2 godz., na brodzie.
Nie widziałam tego kleszcza, wyjął go mąż, który też w życiu nie odróżniłby
kleszcza od pajaczka i stąd nie mamy pewności, czy to był kleszcz. Mniej więcej
kilkanaście tygodni póxniej syn zaczął sie uskarżać na bóle kostne- jakby
wzrostowe, punktowe, wędrujące oraz pojawiły sie bóle głowy. Chłopak rośnie, to
i mają prawo pojawiać się takie bóle, no i głowy także- własnie zaczął zerówkę.
Tylko, że był to zaprawiony pzredszkolak, chodził do grupy i przedszkola, z
którym był związany od 4 r.ż., więc dzisja nie powiedziałabym, że te bóle głowy
to z powodu zerówki... Podczas przeziebień praktycznie nie mial nigdy gorączki;
zazwyczaj tem. do 36.0
W lutym tego roku bóle nóg były tak silne, że syn nie poszedl do szkoły, dostał
p/ bólowe i odbyliśmy ekspresową wizyte u ortopedy. Oczywiście- nie ma powodu
do niepokoju.
Pod koniec lipca tego roku, odwiedziliśmy kuzynów w Zwierzyńcu, podczas której
3 godziny spędzilismy nad Stawem Rudka. Po powrocie ze spaceru kuzynka
uchwyciła cos na twarzy syna i stwierdziła, że to był kleszcz! Nie widziałam
go, więc nadal nie wiem, jak to stworzenie wygląda W każdym razie
niemyślałam o tym ugryzieniu, bo uspokoiła mnie, mówiąc, że siedział bardzo
krótko, to nic nie mógł zrobić.
W połowie wrzesnia syn zachorował, tzn. trudno to nazwać zachorowaniem- bardzo
osłabł, przez kilka dni prawie nie chodził, miał bardzo niską temperaturę, a
potem pojawił sie lekki katar, kaszel i przeszło. Niestety, wtedy zaczął miec
problemy ze snem, pracą serca i ciśnieniem tętniczym krwi. Myślałam, że to
związek z tą nibywirusówką, więc poszłam z nim do lekarza. Pediatra na
podstawie EKG orzekł, że wszystko jest w porządku i ze to pewnie okres
dojrzewania. Syn albo nie mógł zasnąć, albo wybudzal sie w nocy, bo było mu
gorąco i tętno miał bardzo przyspieszone. Poza tym stał sie przewrażliwiony na
hałasy i światło, no i jakiś nerwowy się zrobił. Z kolejnych wakacji wrócił
całkowicie posiniaczony- każde uderzenie przypadkowe np. podczas jazdy rowerem,
od razu powodowało siniaki. Od jesiemi syn przestał sie interesować jazda na
rowerze, nie ciągnął go dwór, czasami tylko skusił sie na piłke z kolegami.
Bardzo charakterystyczne było to, że po każdy większym wysiłku po południu czy
wieczorem (piłka, basen) miał problemy ze snem i tętnem. Po kilku takich
nieprzespanych nocach prywatnie zrobiłam mu Holtera. Wyniki wskazywały na
całodobowe przyspieszenie akcji serca ponad normę i kilkaset skurczów
dodatkowych nadkomorowych (w powszechnej opinii lekarzy- to objaw nerwicy).
Kilkakrotnie musiałam podawac mu krople, bo serce bardzo szybko pracowało.
Niestety, z tymi wynikami nigdzie nie byłam, bo już podczas wizyty pediatra
stwierdził, że to okres dojrzewania odpowiada za takie rzeczy. Aha- od paru
tygodni rzadziej zgłasza przyspieszone tętno i nie budzi sie już w nocy, ale
też często dostaje Melised na noc, bo twierdzi, że nie zasnie...
Ponieważ u siebie podejrzewam boreliozę i jej związek z moim obumarciem ciązy w
lecie, to postanowiłam zrobic sobie Wesern Blotta, a synowi z tego względu, że
pamietałam tego kleszcza, no i u mnie wszystko zaczeło się dokładnie tak samo-
najpierw potężne przeziębienie, a potem osłabienie, problemy z sercem i ta
nadrwazliwość.
Tak wygląda trochę przydługa historia boreliozy u syna. Morał z niej taki, ze
nie mozna lekceważyć niczego, co nas niepokoi w stanie zdrowia naszych dzieci i
tego, co same zgłaszają. Dodam tylko, ze ta bezsennośc tłumaczyliśmy sobie
zmężem w ten sposób, że przeżywa stratę ciąży- niefortunnie powiedzieliśmy mu o
tym; radośc była wielka, a potem płakał bardzo długo.
Gdyby ktoś zechcial się wypowiedziec na temat wyniku- to bardzo proszę. Jakoś
dziwny ten wynik- wydaje mi się, że to IgM zazwyczaj jest dodatnie. Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: Podwyzszone cisnienie w mlodym wieku :-( Ktos ma?
Klasyka .

> odniesienia.Do kardiologa zamierzam sie wybrac z rzekoma nerwica
> serca.Mam dosc czesto nierowny rytm,takie wypadanie,kopniecie
serca,
> nie wiem jak to nazwac,ale jak ktos ma to bedzie wiedzial o co
> chodzi.Serce bije normalnie,potem nagle zwlania,przyspiesza,mam
> ciagla swiadomosc posiadania serca .Bylam juz nie raz,nie dwa na
> echo i na ekg,ale zawsze wszystko jest o.k.Kazdy po kolei,lekarz
> rodzinny,internista,kardiolog mowia ze to nerwica;
To co opisujesz to tzw dodatkowe skurcze nadkomorowe,
albo "ekstrasystole", ktore (wedlug lekarzy!) sa kompletnie
niegrozne, ma je kazdy, z tym, ze jedni je odczuwaja bardziej, inni
w ogole i nawet o nich nie wiedza. Ja miewam takie prawie codziennie
i faktycznie kiedys sie nimi przejmowalam, ale juz dawno
przestalam . Przy zdenerwowaniu bardziej sie je odczuwa i moga
byc czestsze (adrenalinka). Ja miewam tez co kilka miesiacy epizody,
ze takie dodatkowe skurcze mam pare razy na minute i jest wtedy
niefajnie, bo ja je odczuwam bardzo nieprzyjemnie i nie moge spac, a
to nie pomaga. Czasem mam tak, ze mam je tylko w pozycji lezacej,
wiec wtedy musza spac na siedzaco . Taki epizod trwa na ogol
kilka do kilkunastu dni i potem sie uspokaja. Nie wiem co go
powoduje (moze jakies zmiany hormonalne) i dlaczego zanika, lekarz
tez nie. Tak poza tym serce mam zdrowe, z tym, ze ja nerwusek jestem
i mam sklonnosci do nadcisnienia.
Ja z niskim cisnieniem z kolei czuje sie kiepsko i ponizej 110/70
zdycham. Przy nizszym cisnieniu musze dodatkowo uwazac, zeby za
szybko nie wstawac, bo po kilkunastu sekundach robi mi sie ciemno
przed oczami i gwizdze mi w uszach. A przy wysokim zawsze czuje sie
dobrze .

> Dzis oczywsicie tez sobie zmierzylam i mialam ok.125/75.Mowie
okolo
> gdyz w rteciowym nie jest to tak precyzyjne jak w cisnieniomierzu
> elektr. A Wy jakie macie cisnieniomierze? Poleccie jakis dobry.
Z zasady dzialania to rteciowe sa dokladniejsze, bo mierza cisnienie
ciagle i wiesz dokladnie kiedy zaczynasz lub przestajesz slyszec
bicie serca. W elektronicznym cisnienie mierzone jest skokowo,
chociaz teraz pewnie w dobrych cisnieniomierzach elektronicznych
czestotliwosci probek jest pewnie wieksza i pomiar jest bardziej
miarodajny. Tak w ogole to dobrze od czasu do czasu isc ze swoim
cisnieniomierzem do lekarza i sprawdzic czy nadal pomiary sa
prawidlowe.
Ale nawet jak mierzysz dobrym elektronicznym to jak zmierzysz trzy
razy pod rzad, to i tak masz inne cisnienie za kazdym razem(nawet
odczekujac nawet pare minut miedy jednym i drugim pomiarem). Ja
potrafie usiasc do mierzenia i jezeli jestem zdenerwowana to moge
miec 150 na 90 pare, po czym po kilku glebszych oddechach mam
135/87, a za pare minut 125/80, albo i mniej. A czasem tak sie
zdenerwuje tym wysokim cisnieniem, ze zaraz potem mam juz 170 na 105
i wole juz sobie dalej nie mierzyc . Wiem, ze to kompletny
idiotyzm, ale tak jest.
Kiedys mialam obsesje mierzenia cisnienia i mierzylam codziennie,
ale nic mi to nie pomagalo, wiec teraz mierze raz na pare tygodni i
w ogole nie lubie. Raz mam wyzsze, raz nizsze, ale zamiast mierzyc i
sie denerwowac, to wole nie mierzyc, cwiczyc i sie dobrze wysypiac ;-
). Zreszta na pewnym takim forum sa setki ludzi, ktorzy przez
mierzenie cisnienia wpedzaja sie w ciezka nerwice. Niestety
wiekszosc z nich zaczyna dokladnie jak Ty, ze WYDAJE im sie, ze maja
za wysokie cisnienie i zaczynaja je mierzyc i sie nakrecac.
A, niskie cisnienie (typu 90/60) wcale nie jest takie zdrowe.

> Pozdrawiam i zycze Wam wszystkim zdrowka w Nowym Roku
Nawzajem i mniej stresu .
Przeglądaj więcej wypowiedzi



Temat: Mamy ustawe


Prezydent Lech Kaczyński podpisał ustawę o Państwowym Ratownictwie
Medycznym. Zacznie ona obowiązywać 1 stycznia 2007 r. Prezydent
podkreślił,
że "ratownictwo medyczne to dziedzina najściślej związana z ochroną
ludzkiego życia".
http://www.wprost.pl/ar/?O=95788


co zmienia ustawa?
na pewno dwie rzeczy
paralizuje szkolenia z pierwszej pomocy motuwujac osoby nieudolne i nie
przeszkolone do pelnienia funcji instruktorskichna kursach pierwszej pomocy

ratuje dupe kierownikom stacji bo beda mieli chronodupa za nie wkladanie
lekrzay do karetek.

dodatkowo- przewidziany w tej ustawie system organizacyjny DUBLUJE
istniejace rozwiazania.
335 komend powiatowych PSP czym sa jak nie istniejacymi CePeerRami ??
507 JRG czym sa jesli nie punktami wyczekwiania zespolow ratowncitwa
medycznego ?
a ile OSP ma takie mozliwosci ?

numer 112- wielka teoria bo czas przekazywania wezwania- WYDLUZY SIE !
 bedzie to wygladac tak
CPR zostanie stworzony przy pogotowiu bo to ustawa o ratmed.
ustawa zobowiazuje strazakow do wyslania tam swojego ludka (etat 4 zmianowy
dodatkowy)
do CPR dzwoni pani krzyczaca ze wypadek.
dyspozytor medyczny nie ma problemu-- wysle zespol podstawoy bez lekarza bo
to niby dawna "wypadkowa" poza tym to tylko na zwiady.
pan strazak w tej sytuacji dzwoni do kolegow z PSK i mowi im- wyslijcie GBA.
PSK dzwoni do JRG 2 i mowi- wyslijcie GBA.
droga jest wiec taka - zdarzenie- CPR- PSK- JRG 2
oczywscie mozna wywalic z tej drogi PSK tylko przypominam ze PSK to jest
miejsce kordynacji nie tylko PSP ale i OSP i innych sluzb ratowncizych i nie
mozna pomijac PSK w procesie dowodczym.
z Policja bedzie tak samo.

dodatkwo- dlaczego nikt nie wierzy ze umiem rozroznic zawal od pozaru ?
dlaczego nikt mi niewierzy ze umiem rozroznic bandyte od wypadku
samochodowego ?
dlaczego zabiera mi sie bezposrednia lacznosc ze straza i karetkami ?
112 ma byc numrem takim samym w kazdym kraju europejskim, do ktorego bede
dzwonic w przypadku skomplikowanych zdarzen gdzie ebda potrzebni wszyscy  i
ja ich wezwe jednym telefonem
co lepsza- moge to zrobic rpzynajmniej w dwoch jezykach !

ale sama ustawa to wielka radosc
daje powody do zadowolenia dla:
ratownikow medycznych po skzolach- bo nadal ktos ich nazywa ratownikami
medycznymi (jak by lekarz nm nie byl) i co lepsza- ktos im poweidzial
istniejecie :* kochamy was !
jak by wczesniej nie bylo o nich slowa w spisie zawodow (na co chetnie sami
sie powolywali a tu nagle- nie ma nas !) oraz ustawie z z 2001 roku.
szkoda tylko ze nadal niewiadomo jaki zakres uprawnien beda mialy koguciki
(miliard :* ) i czego ich w zwiazku z tym uczyc w szkolach.
bo co zrobi pan szanowny ratownik wyslany do niby prostej sytuacji a tu
prosze:
samochód uderzył w kosz na śmieci, kierowca przytomny M. l 56 bardzo silny
ból zamostkowy od 1 godziny, ekg: zawał przednio-boczny, wstrząs, RR 0 mm
Hg, zamroczony, HR ok. 116/', skurcze dodatkowe nadkomorowe

albo

Chłopczyk 2 lata, amputacja urazowa kciuka prawego, pobudzony, przytulony do
matki będącej pod wpływem alkoholu, rana zaopatrzona doraźnie , nie krwawi,
dziecko waży ok. 10 kg

czy aby na pewno sa przygotowani do niesienia pomocy w takich sytucjach i
posiadaja stosowny zapas lekow gotowych do uzycia wg wlasnego rozeznania??

osobna paranoja jest ksztalcenie ratmedow na studiach.

druga ekipa to PIPy
jednak nie udalo sie ich wywalic z akretek i w sumie dobrze  bo moze sie
koguciki czegos naucza.
a z ddrugiej strony...
zawodu ratownika medyczne nie powinno w ogole byc tylko pielegniarz z kursem
ratmed i nazywa sie wtedy taki paramedyk...
o ile mniej wtedy nienawisci by bylo...a ratownik medyczny po szkole mialby
zawsze mozliowsc dalszej pracy po okresie przydatnosci do "sluzby" w karetce
i nie trzeba by lozyc na ich utrzymanie w postaci wczesniejszej emerytury.
ale nie bylo by takiej fajnej nazwy- RATOWNIK MEDYCZNY

no i lekarze !
mieli byc wysiudani na maxa a tu nie dosc ze nadal beda w spec.karetkach
(ktore beda jezdzic do wszystkiego ) ale i do podstawowych jeszcze ioch
wcisneli w ostaniej chwili :)
w sytuacji idealnej w jednej stacji bedzie spec.karetka oraz postawowa i
obydwu beda doktory.
wyposazenie karetki powinno byc takie same wiec dyspozytor nie bedzie sie
martwic ze nie ma doktora na wizyte.
tyle ze placimy za dwoch doktorow.
ale mamy jedna spec karete i jedna bez doktora- i teraz gdzie co wyslac?
do reanimacji ? do zawalu ?
juz chcemy wykorzy potencjal ratmedow i miec zalogi bez lekrzy to zamiast
isc w kierunku normalnym- dwie- trzy karetki z paramedykami i lekrz
dojazdowy bawimy sie  w jakiej rozdrobnienia i uwazamy ze jest fajnie

czyli NIC SIE NIE ZMIENIA   :) (poza smutnymi wyjatkami) potencjal
ratownikow medycznych po szkolach o ktorych mowil Robert Gałazkowski w
wiadomosciach zostanie wykorzystany tylko wtedy gdy...doktor bedzie zarabial
gdzies indziej.

niby europejska ustawa a bez eurepejskich wzorocow.
niby nowoczesna ale  stoimi w miejscu.

Przeglądaj więcej wypowiedzi

.

 

 

 

 

 

 

Copyright Różne ciekawostki;)All Rights Reserved
 

 

Design by: DesignersPlayground